Coś lekkiego Okołoksiążkowo

Zalety audiobooków

6/18/2015Kultura Czytania

Po zeszłotygodniowym poście na temat e-booków przyszedł czas na przedstawienie dobrych stron audiobooków. Do niedawna nie byłam do nich przekonana. Dzisiaj, pomimo tego, że nadal preferuję papierowe książki, potrafię dostrzec zalety audiobooków. Dzisiejszy post będzie nieco krótszy niż poprzedni, ale mam nadzieję, że przynajmniej niektóre punktu was zainteresują.

Wypełniacz czasu!
Ile godzin dziennie spędzamy na zwykłych, niewymagających większego zaangażowania czynnościach, takich jak mycie zębów, ubieranie się, droga do pracy czy szkoły (mam na myśli środki komunikacji miejskiej), prasowanie, sprzątanie? Co zwykle nam wtedy towarzyszy? Muzyka, telewizor, cisza. Oczywiście uprzyjemnianie sobie czasu tymi rzeczami nie jest niczym złym, ale gdyby popatrzeć na to przez pryzmat czytania dodatkowych książek, to co gdyby każdą z tych rzeczy zastąpić słuchaniem audiobooka? Myślę że w ciągu miesiąca czytalibyśmy przynajmniej o dwie książki więcej.

Przyjaciel twoich oczu!
Przy ilości książek, które czyta przeciętny mol książkowy (w szczególności, gdy kończy po nocach ulubione serie) jego wzrok bardzo cierpi. Może teraz tego nie zauważamy, ale nasze oczy męczą się (szczególnie podczas czytania przy złym oświetleniu). Tutaj z pomocą przychodzą audiobooki, których o ile nie słuchamy na słuchawkach, nie męczą nam ani wzroku, ani słuchu. Od dzisiaj czytanie w nocy nam niestraszne!

Uzewnętrznienie klimatu książki!
Jeżeli dostaniecie w swoje ręce dobre na(za)grany audiobook możecie poznać książkę od zupełnie innej strony. Niektóre nagrania można nazwać wręcz o słuchowiskami i nie sposób się od nich oderwać. Podobno (a mówię tak, bo jeszcze go nie odsłuchałam) dobrym audiobookiem są „Służące” autorstwa Katherine Stockett.

Native Speaker!
Jeżeli czytacie w jakimś języku, ale idzie wam to bardzo wolno, albo po prostu chcielibyście zacząć, polecam włączyć sobie audiobooka, ponieważ trwa on określoną ilość czasu i gdy czegoś nie zrozumiemy po prostu słuchamy dalej. Może uda się to wyczytać z kontekstu? A jeżeli nie to po prostu się cofamy. Z własnych obserwacji widzę, że odsłuchanie audiobooka po angielsku zajmuje mi zdecydowanie mniej czasu niż przeczytanie papierowej książki. Dodatkowo wsłuchujecie się w wymowę poszczególnych zwrotów i wyrażeń.

Dzisiaj to byłoby na tyle. W komentarzach piszcie jakie jest wasze podejście do audiobooków. Ja, pomimo licznych zalet, które wymieniłam w tym i poprzednim poście nadal wolę czytać książki papierowe, bo elektroniczne nie są w stanie mi ich zastąpić. Niemniej jednak czasami zdarza mi się korzystać zarówno z e-booków jak i audiobooków.

PS. Za jakiś czas pojawi się nowy post z English Matters. Nie będzie on jednak taki jak poprzedni. Tym razem wy możecie zadecydować, którym z tekstów mam się przyjrzeć bliżej. Postanowiłam wyjść z taką propozycją, ponieważ w internecie jest mnóstwo opisów tego samego numeru i chyba nie ma sensu żebyście po raz kolejny czytali tutaj to samo. Dlatego TUTAJ znajdziecie listę artykułów z numeru 52. Piszcie o czym poczytalibyście najchętniej, a ja wybiorę dwie/trzy najczęściej powtarzające się odpowiedzi, opiszę je i dorzucę coś od siebie. Podoba wam się taki pomysł? Myślę, że dzięki temu przyjemniej będzie wam się czytało. Jeżeli taka forma spotka się z waszym zainteresowaniem pozostawię w przypadku opisywania dalszych numerów. Piszcie w komentarzach co o tym sądzicie. :)

You Might Also Like

14 komentarze

  1. Nie słuchałam jeszcze żadnych typowych audiobooków, ale miałam okazję posłuchać świetne słuchowisko "Nigdziebądź" Neila Gaimana stworzone przez radio BBC. Wzięło w nim udział wielu znanych aktorów, do tego zadbano o świetne efekty dźwiękowe i muzykę, która wprowadza w klimat książki. Bardzo spodobała mi się taka wersja i chętnie zagłębię się w więcej takich akcji, jeśli znajdę trochę czasu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie słuchałam jeszcze "Niegobądź", ale skoro tobie tak się podobało, to jeżeli tylko będę miała taką okazję, to mam nadzieję, że uda mi się to nadrobić. :)

      Usuń
  2. Czytam tylko i wyłącznie książki papierowe. Lubię czuć jej zapach, a dodatkowo powoli, ale sukcesywnie zwiększać swoją biblioteczkę :) Po e-booki sięgam jedynie wtedy, kiedy nie ma papierowego wydania danej pozycji, a zainteresuje mnie ona na tyle, że chcę ją przeczytać. Co do audiobooków to jeszcze nigdy się na żaden nie skusiłam i chyba szybko to nie nastąpi, gdyż nie przekonuje mnie taka forma czytania/słuchania książki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również nadal wolę czytać papierowe książki, ale zdarza mi się również słuchać audiobooków. :)

      Usuń
  3. Muszę się w końcu przemóc. Zaczęliśmy z chłopakiem słuchać audiobooka w samochodzie, ale nadają się tylko na długie podróże, bo poźniej się wybijamy z klimatu i nie pamiętamy co się działo :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może ci się uda. Trzymam kciuki. :) Ale z tego co obserwuję, nie jest to forma książek dla każdego. A co do samochodu, to jestem zdania, że nie ma sensu uruchamiać audioboioka, kiedy podróż z punktu A do punktu B trwa mniej niż pół godziny. ;) No, chyba że komuś nie przeszkadza ciągłe wybijanie się z lektury.

      Usuń
  4. Nie przepadam za audiobookami mimo powyższych zalet. Jestem wzrokowcem i czytanie sprawia mi więcej radości ;) Ale pomysł ze słuchaniem książek po angielsku jest świetny, oceny z angielskiego od razu by się podniosły ;)

    Galeria Książek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, dla wzrokowców, to rzeczywiście nienajlepszy pomysł. :) Ale dla osłuchiwania się z językiem, czemu nie. ;)

      Usuń
  5. Nigdy jeszcze nie słuchałam (o zgrozo) audiobooka :) ale nadrobię, jak już będę miała swoje auto to będę jeździła i słuchała książek :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja niestety nie mogę słuchać audiobooków (choć szczerze nigdy nie próbowałam), jestem wzrokowcem i czasem, gdy ktoś mi powie jak gdzieś dojść to nigdy nie znajdę tego miejsca. Muszę widzieć trasę na własne oczy. Podobnie, gdy czegoś słucham po prostu. Nie umiem się po prostu skupić.
    Może kiedyś spróbuję, jednak dla mnie to będzie wielka trudność.
    Ciekawy i pomysłowy post, może komuś odmienisz nim zdanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze powiedziawszy nawet mnie czasami trudniej jest się skupić na audiobooku, ale ogólnie rzecz biorąc raczej nie mam z tym problemów. Mam nadzieję, że kiedyś spróbujesz. ;)

      Usuń
  7. Ja też jeszcze nie przekonałam się do audiobooków, coś mi w tym stylu nie pasuje.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie przepadam zbytnio za audiobookami. Właściwie, nigdy żadnego nie słuchałam, ponieważ wolę po prostu przeczytać książkę. Jestem raczej wzrokowcem, dlatego więcej będę wiedziała z danej lektury, jeśli sama prześledzę tekst.

    http://alejaczytelnika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja niestety do audiobooków nie potrafię się przekonać, pewnie wynika to z tego, że jestem wzrokowcem, a na tekście słuchanym ciężko mi się skupić.

    OdpowiedzUsuń

Witaj! Jeżeli już tutaj trafiłeś i coś co naskrobałam przypadło ci do gustu, zostaw po sobie ślad w postaci komentarza. :)
Wasza aktywność motywuje mnie do dalszej pracy. ;)

Popular Posts

Flickr Images

Formularz kontaktowy