Coś lekkiego featured

O północy w Paryżu

5/15/2015Kultura Czytania

Paryż to miejsce, które od stuleci jest obiektem westchnień milionów ludzi na całym świecie. To miasto miłości. Miasto, w którym zbiegają się ścieżki śpiewaków, pisarzy, aktorów, malarzy, filmowców, zakochanych. Nie ulega wątpliwości, że niejeden widzi w nim uosobienie idealnego piękna i zarazem enigmatyczności. Ale kiedy tak naprawdę Paryż przechodził swój złoty wiek? Kiedy minęły jego najpiękniejsze czasy? A może one w rzeczywistości jeszcze się nie zaczęły? Może dopiero nadejdą?

2010 rok. Gil (Owen Wilson) wraz ze swoją narzeczoną Inez (Rachel McAdams) i jej rodzicami przyjeżdża do Paryża aby przygotować się do ślubu i wspólnego życia ze swoją wybranką. Na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się być idealne, ale po czasie daje się zauważyć, że młodzi nie we wszystkim się zgadzają. A właściwie, nie zgadzają się prawie w niczym. On- niepoprawny romantyk, ona- twardo stąpająca po ziemi racjonalistka. On- zakochany w Paryżu i jego duchu, ona- w słonecznym Malibu. Mówi się, że przeciwieństwa się przyciągają, ale nie w tym wypadku. Pozory zaczynają znikać, gdy Gilowi powoli udziela się paryski klimat. Czy mężczyzna w końcu zacznie realizować swoje marzenia? Czy znajdzie prawdziwą miłość? Czy odda serce Paryżowi?

Film „O północy w Paryżu” w reżyserii Woody'ego Allena był w Polsce reklamowany jako typowa komedia romantyczna. I choć patrząc pobieżnie wygląda on na klasycznego reprezentanta swojego gatunku, w rzeczywistości pod powłoką lekko przesłodzonej, cukierkowej i bajecznej rzeczywistości kryje się ciekawe przesłanie. Poza wskazywaniem przez reżysera podstawowych i lekko oklepanych już wzorców, jak podążanie za własnymi marzeniami czy pogoń za szczęściem, odkrywa nam jedną nie do końca oczywistą prawdę. Mianowicie, wielu ludzi żyje nostalgią dotyczącą „złotego wieku”. To powierzchniowo banalne stwierdzenie kryje w sobie jednak coś niezwykłego. Bo to właśnie ono jest zaczątkiem całkiem logicznego toku myślenia doprowadzającego nas do wniosku, że niektórzy ludzie nie zwracając uwagi na wady żyją w przekonaniu, że kiedyś było tylko lepiej, piękniej, szczęśliwiej, przez co nie potrafią skupić się na teraźniejszości i zatracają się w nostalgii, która nie prowadzi ich do niczego, za to nie pozwala cieszyć się dniem dzisiejszym. Oczywiście, wyobrażanie sobie jak kiedyś wyglądało życie samo w sobie nie jest złe, ale już przekonanie, że kiedyś na pewno było znacznie lepiej (a tym samym w przekonaniu, że obecnie jest dużo gorzej) i nieumiejętność zauważenia, że poza zaletami istnieją również wady życia w danym okresie, doprowadza nas jedynie do niechęci i niezadowolenia.

W filmie Woody'ego Allena zagrało wielu świetnych aktorów. W głównych rolach wystąpili Owen Wilson, Rachel McAdams i Marion Cotillard. Największym zaskoczeniem był chyba jednak aktor grający postać Gila, ponieważ po występach w typowych komediach romantycznych nie spodziewano się po nim, że dobrze odda cechy, które powinien posiadać główny bohater filmu. Obawy te na szczęście nie potwierdziły się, a Owen Wilson całkiem nieźle odegrał rolę niepoprawnego marzyciela poszukującego szczęścia w życiu. Podobnie zresztą spisali się pozostali aktorzy, których gra była na wysokim poziomie. Również w pracy wykonanej przez scenografów, kostiumologów, rekwizytorów i charakteryzatorów przy przygotowywaniu całej produkcji, nie sposób dopatrzeć się jakichkolwiek uchybień. Film idealnie oddaje klimat Paryża- zarówno współczesnego, jak i tego sprzed dziewięćdziesięciu lat. Wszystko co podczas oglądania przewija się przez ekran jest spójne i nie odstaje. Ubiór aktorów grających w scenach z lat 20. XX w. i Belle époque idealnie wpasowuje się w ramy ówczesnej mody i jest dopracowany w najmniejszych szczegółach. Scenografia w scenach z przeszłości wygląda niczym żywcem wyciągnięta z danej epoki, a ta z scen współczesnych również dobrana jest w taki sposób, aby nie był zbyt nowoczesna. Jedynie w murach muzeum możemy zaobserwować minimalizm, chłodną pustkę odcinającą się od pozostałych pomieszczeń zaprezentowanych w filmie, jakby na znak manifestu przeciw czasom współczesnym usiłującym zamknąć przeszłość w sterylnych warunkach i nie pozwalającej jej „żyć”. Wisienką na torcie jest muzyka, która już po odsłuchaniu pierwszych nut od razu przywodzi na myśl małe, urokliwe uliczki pełne tłocznych kawiarenek, wieczorne potańcówki i zalane deszczem widoki najsłynniejszych miejsc w Paryżu. Dzięki jazzowym brzmieniom nadaje ona całej produkcji powiewu dawnych lat, ducha tamtych czasów, dzisiaj już nie do końca zauważalnego.

Podsumowując, film „O północy w Paryżu” w reżyserii Woody'ego Allena pomimo tego, że jest komedią romantyczną niesie za sobą jakieś przesłanie i nie służy wyłącznie zapewnieniu rozrywki (chociaż to również), ale także skłania do głębszej refleksji. Dzięki zachowaniu gry aktorskiej na dobrym poziomie i stworzeniu niepowtarzalnego klimatu staje się on idealnym połączeniem niezapomnianej zabawy z poszerzaniem własnych horyzontów.

*Zdjęcie zawarte na początku posta pochodzi z wikipedii (udostępnione na licencji CC) i zostało przerobione za pomocą strony picmonkey.com

You Might Also Like

8 komentarze

  1. Oglądałam, świetny film, bardzo mi się podobał!

    OdpowiedzUsuń
  2. Chociaż ja osobiście z Allenem niezbyt przepadam, to jednak ten film chwycił mnie za serce;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie jest to film, dzięki któremu poczułam ten paryski klimat. :)

      Usuń
  3. Film mam w planach, jednak ciągle brakuje mi czasu. Aczkolwiek słyszałam o nim wiele dobrego, więc z pewnością poznam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie zachęcam do obejrzenia. Jest niezwykle klimatyczny. ;)

      Usuń
  4. Nie oglądałam ale bardzo mnie nim zainteresowałaś i już go zapisałam na listę filmów do obejrzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że jeżeli obejrzysz, to coś o nim napiszesz. :)

      Usuń

Witaj! Jeżeli już tutaj trafiłeś i coś co naskrobałam przypadło ci do gustu, zostaw po sobie ślad w postaci komentarza. :)
Wasza aktywność motywuje mnie do dalszej pracy. ;)

Popular Posts

Flickr Images

Formularz kontaktowy