featured Prószyński i S-ka

Natalii 5- Olga Rudnicka

4/04/2015Kultura Czytania

W życiu każdego człowieka zdarzają się niezaplanowane i nieprzewidziane sytuacje. Często są to błahostki takie jak spóźniający się autobus, czy kawa inna od tej, którą zamówiliśmy, ale czasami przytrafiają się też rzeczy, które przekraczają nasze wyobrażenia, wychodzą poza nasze myślenie. I właśnie jedno z takich zaskakujących zdarzeń spotyka główne bohaterki książki „Natalii 5” autorstwa Olgi Rudnickiej.

Historia rozpoczyna się w momencie, kiedy pewien mężczyzna popełnia samobójstwo. Jego ciało zostaje znalezione w zamkniętym od środka pokoju, a na znalezionej broni widnieją tylko odciski palców ofiary. Wszystko wydaje się być jasne, ale jeden z policjantów od początku ma pewne podejrzenia. Przedstawiając swoje wątpliwości jest jednak osamotniony. Nikt nie chce podważyć tego, że samobójstwo nie było samobójstwem i mało kto zauważa, że pewne rzeczy wydają się w tej sprawie do siebie nie pasować. Czy przypuszczenia komisarza Potockiego potwierdzą się? Czy rzeczywiście ma on do czynienia z morderstwem?

Fabuła książki skonstruowana jest w bardzo przyjemny sposób. Na początku poznajemy ofiarę oraz główne bohaterki- każdą z osobna. Później zaczynamy towarzyszyć im podczas przesłuchań i odkrywania prawdy o przeszłości. Obserwujemy ich relacje przed przeprowadzką do domu, który dostały w spadku, i już po niej. Razem z nimi przystosowujemy się do nowego miejsca i życia, które nawet pomimo odziedziczonych pieniędzy nie jest pozbawione wszelkich przeszkód. Siostry muszą zmagać się z komisarzem, który ma je za główne podejrzane, włamywaczami, którzy zdają się szukać czegoś co pozostawił im ojciec i swoimi osobistymi problemami. Dodatkowo mieszkają w piątkę pod jednym dachem. Już sam ten fakt zapowiada wiele sprzeczek, nieporozumień i... świetnej zabawy. Kobiety, pomimo licznych nieporozumień pokazują, że potrafią się zjednoczyć i bronić siebie nawzajem. Starają się żyć razem, przyzwyczaić się do faktu, że są siostrami i dojść do tego, co w rzeczywistości zostawił im ojciec. Właśnie w tym momencie do akcji wkracza najmłodsza z nich, Natka, która niczym młody Sherlock Holmes chodzi z nosem przy ziemi, obstukuje ściany i ogląda sufity szukając w całym domu tajemnych skrytek.

Jeżeli chodzi o styl pisania autorki, to można powiedzieć, że jest on bardzo lekki i łatwy w przyswojeniu. Książkę czyta się naprawdę przyjemnie, bez większych zgrzytów. Ciężko jest się od niej oderwać. Nie jest ona typowym kryminałem. Zawiera w sobie wiele komicznych wątków i nie skupia się jedynie na rozwiązywaniu jakiejś zagadki. W „Natalii 5” występuje mnóstwo bohaterów. Nie stanowi to jednak większego problemu, ponieważ każdy z nich ma w sobie coś charakterystycznego. Co do sióstr Sucharskich można by się nawet pokusić o stwierdzenie, że ich postacie są nieco przerysowane, co dodaje całej powieści jeszcze większego uroku.

Natalii 5” to książka zdecydowanie warta polecenia. Cała historia jest dobrze skonstruowana (przynajmniej mnie koniec zaskoczył, nie wiem jak was), przyjemna w czytaniu i niezwykle wciągająca, ale niestety nie ma w niej większego morału, dlatego daję jej ocenę 7/10. Nie zmienia to jednak faktu, że uważam ją za powieść godną polecania. Nawet jeśli nie lubicie kryminałów, nie skreślajcie tej książki. Ma ona w sobie niewyobrażalną ilość humoru i z pewnością nie można jej zaliczyć stricte do tego gatunku.

Co sądzicie o „Natalii 5”? Macie podobne odczucia co do tej książki, czy może w ogóle się wam nie podobała?A może jeszcze jej nie czytaliście?

You Might Also Like

21 komentarze

  1. Słyszałam o książce, ale nigdy nie zainteresowała mnie na tyle by dać jej szansę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś o niej usłyszałam i jak zobaczyłam ją w bibliotece postanowiłam ją przeczytać.

      Usuń
  2. Wiele już słyszałam o tej książce, ale jeszcze nie miałam okazji jej czytać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli będziesz miała okazję, to zachęcam do lektury. :)

      Usuń
  3. Nie czytałam tej książki, ale znając poprzednie "kryminały" Rudnickiej mniej więcej wiem, czego się spodziewać. I dlatego na razie sceptycznie podchodzę do tej powieści. Wolę pełnokrwiste kryminały niż takie zabawne historyjki z lekko zarysowaną zbrodnią :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne. W końcu każdy lubi coś innego. :D

      Usuń
  4. Cieszy mnie to, że polecasz tę książkę, gdyż stoi ona u mnie na półce. Czytałam inne książki tej autorki i bardzo przypadły mi one do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie było to pierwsze spotkanie z tą autorką. :)

      Usuń
  5. Jak zawsze fajna recenzja, tylko gdzie Twoje piękne zdjęcie do postu? Co do książki to nigdy o niej słyszałam, czytałam teraz inne opinie i zdania są podzielone. Chyba będę musiała sama się przekonać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zamieszczałam zdjęcia, ponieważ książka nie była moja i przed oddaniem nie zdążyłam jej sfotografować. Zachęcam do lektury. :)

      Usuń
  6. Kryminałów raczej nie czytam, jednak biorąc pod uwagę lekki styl autorki może się skuszę... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest to typowy kryminał, więc może ci się spodoba. :) Znaczy, cała historia kręci się dookoła jakiejś zagadki, ale jest napisana bardzo lekko. :)

      Usuń
  7. Jestem zaskoczona, że ta książka jest tak fajna, nie spodziewałam się po tym tytule czegoś wielkiego, a tu miła niespodzianka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czytałaś ją, czy wnioskujesz to jedynie po mojej opinii? Bo jeżeli tylko po tym co napisałam, to nie gwarantuję, że tobie również się spodoba. ;)

      Usuń
  8. Dużo już słyszałam i z wielką chęcią zapoznam się z tą historią ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czytałam jeszcze tej książki, dlatego trudno mi się o niej wypowiedzieć :) na pewno chciałabym ją poznać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Autorka jest fantastyczna, wszystkie jej książki są bardzo dobre ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie miałam jeszcze okazji czytać innych książek tej autorki, ale mam to w planach. :)

      Usuń
  11. Jeszcze nie czytałam, ale już koleżanka mi polecała, więc przy okazji chętnie po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałam "Cichego wielbiciela" pani Olgi : ) racja, ona ma taki lekki styl, a skoro piszesz, że zawarła też sporo elementów komicznych to pewnie sięgnę kiedyś po Natalii 5 : )

    OdpowiedzUsuń

Witaj! Jeżeli już tutaj trafiłeś i coś co naskrobałam przypadło ci do gustu, zostaw po sobie ślad w postaci komentarza. :)
Wasza aktywność motywuje mnie do dalszej pracy. ;)

Popular Posts

Flickr Images

Formularz kontaktowy