featured Pascal

Noc w Orient Expressie- Veronica Henry

2/08/2015Kultura Czytania

Stare, dostojne, pełne klasy wagony stojące na peronie pośród nowiuteńkich pociągów osiągających zawrotne prędkości to niecodzienne zjawisko na XXI-wiecznym dworcu kolejowym. Taki pociąg w mojej wyobraźni maluje się jako przepiękny i niepowtarzalny wehikuł czasu. Co z tego, że w jego najświetniejszych latach jeździło pełno podobnych? Orient Express i tak zawsze pozostanie ikoną, swego rodzaju okienkiem, ratującym kolej końca XIX i początków XX wieku przed zapomnieniem. To właśnie on kojarzy mi się z koleją dwudziestolecia międzywojennego, z dawnymi obyczajami, dostojnością. To przecież jego pełne przepychu przedziały skrywały niejedną tajemnicę wyszeptaną w nadziei, że nie wydostanie się ona poza cienkie ściany tych małych pomieszczeń.

Teraz pewnie zachodzicie w głowę skąd mi się wzięło na takie sentymenty i wyobrażanie sobie jak wyglądałaby podróż Orient Expressem w obecnych czasach. Myślę, że to po części następstwo przeczytania przeze mnie książki, której autorką jest Veronica Henry. Mowa tutaj o Nocy w Orient Expressie. Początkowo chciałam porównać opisy pociągu z tymi z „Morderstwa w Orient Expressie”, ale pani Christie niekoniecznie była ich fanką.

Tak czy inaczej, wcale nie żałuję, że zapoznałam się bliżej z tą właśnie pozycją. Książka opowiada historię osób, które nie są ze sobą powiązane (no przynajmniej na wstępie). Na samym początku, zaraz po prologu, naszym oczom ukazują się kwestionariusze dwóch osób: Emmie Dixon i Archiego Harbinsona. Są to kwestionariusze, które zostały wysłane do agencji zajmującej się kojarzeniem par. Jak się później okazuje Archie wcale nie zamierzał zgłaszać się do takiej akcji. To nie jego bajka. W tą sytuację wrobił go jego przyjaciel- Jay. W dalszej części książki poznajemy także losy Riley'ego, który jest światowej sławy fotografem, Sylvie- aktorki i modelki, Adele Russel- gospodyni domowej z małego miasteczka w Anglii, Jack'a Molloy'a- poszukiwacza nieodkrytych jeszcze talentów, Imogen- wnuczkę Adele, Danny'ego oraz Stephanie, Simona, Beth i Jami'ego.

Jak widzicie w książce występuje mnóstwo bohaterów. Jest ich naprawdę sporo. Ktoś mógłby zapytać: Czy potrzeba ich aż tylu? Na to pytanie niestety nie odpowiem, bo się na tym nie znam, ale mogę powiedzieć, że mnie w tym wypadku tylu bohaterów w jednej książce nie przeszkadzało. Każda z tych historii w mniejszy lub większy sposób wciąga. Jedne są opowiedziane bardziej porywająco, inne trochę mniej, ale zebrane wszystkie razem dają całkiem niezły efekt końcowy. Są idealnym czytadłem na poprawę humoru i odstresowanie się.

Wszystkie pomniejsze historie opowiadane w tej książce sprowadzają się do romansideł. Dosłownie, wszystkie. Ale czegóż można by się spodziewać po osadzeniu akcji w tak wdzięcznym obiekcie jak Orient Express? Może i są one łatwe do przejrzenia (tylko jednej czy dwóch rzeczy nie przewidziałam), ale i tak przyjemnie mi się je czytało. Chyba urok tego starego pociągu porwał mnie i zmiękczył mi serce. Do tego ukazanie historii Adele jako retrospekcji.. Taki dodatkowy smaczek dotyczący rzeczy dziejących się jakieś pięć dekad wcześniej.

Cała książka podzielona jest na sześć części. Pierwszy ukazuje nam się prolog, w którym znajdują się kwestionariusze. Kolejna część zatytułowana PRZED PODRÓŻĄ opowiada historie wszystkich bohaterów. Dalej, w kolejnych dwóch częściach (Z VICTORIA STATION DO CALAIS oraz ORIENT EXPRESS Z CALAIS DO WENECJI) poznajemy losy osób podróżujących pociągiem, a w dwóch ostatnich (WENECJA i PO POWROCIE) dowiadujemy się jak skończyły się ich historie. Mimo że były one przewidywalne, książkę czyta się naprawdę przyjemnie i lekko oraz z zaciekawieniem. Do tego pani Henry zaserwowała nam prosty język, który upiększony został całkiem dobrymi opisami Orient Expressu. Może nie jest on banalny, ale do najwybitniejszych również nie należy. Chyba mogę go określić jako normalny i łatwo przyswajalny.

Ogólnie rzecz biorąc polecam tą książkę osobom, które lubią niezobowiązujące czytadła dla kobiet i są zakochane w klimacie lat dwudziestych ubiegłego wieku. Myślę, że będzie to idealna lektura na wakacje, szczególnie, jeżeli wybieramy się w dłuższą podróż pociągiem lub w stronę Włoch. Albo i jedno i drugie. Może nie spodoba się każdemu, ale myślę że większość osób będzie z niej zadowolona (jeżeli nie będzie miało względem niej zbyt wysokich oczekiwań). Daję tej książce ocenę 5/10, ponieważ jest to idealna lektura na odstresowanie się i dobrze się przy niej bawiłam, ale nie niesie za sobą zbyt wielkich wartości ( może jedynie to, żeby nie uciekać przed prawdziwą miłością) i jest dość przewidywalna.

Czytaliście Noc w Orient Expressie? A może w ogóle nie słyszeliście o tej książce? Napiszcie w komentarzach! 

*zdjęcie zawarte na początku posta należy do mnie i nie zgadzam się na jego kopiowanie 

You Might Also Like

16 komentarze

  1. Nie czytałam tej książki i jakoś nie ciągnie mnie do niej lubię zdecydowanie książki współczesne ;)
    A to zdjęcie jest cudne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co masz na myśli pod książkami współczesnymi? Bo jeżeli chodzi ci o datę wydania, to ta książka jest bodajże z 2013 roku i jej akcja też dzieje się w czasach współczesnych (poza wspomnieniami Adele).
      Fajnie, że ci się podoba, dzięki ;)

      Usuń
  2. Niestety nie słyszałam o tej pozycji, ale to raczej nie jest mój gust czytelniczy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja również o niej nie słyszałam, ale nie zainteresowała mnie, więc raczej nie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie słyszałam o tej książce, ale gdy tylko przeczytałam tytuł od razu pomyślałam o ,,Morderstwo w Orient Expressie" Agathy Christie, i zgadzam się w zupełności, że ta pisarka chyba nie przepadała za opisami. Napisłaś bardzo fajny początek recenzji, aż chciałao się czytać dalej. Choć to na pewno nie mój gatunek książki to i tak mnie zaciekawiłaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że udało mi się zaciekawić tym co napisałam. ;)

      Usuń
  5. Orient Express dla mnie zawsze będzie kojarzył się z Poirotem ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Po przeczytaniu recenzji dochodzę do wniosku, że książka raczej nie dla mnie ;)
    Przeczytałabym ją jedynie, gdyby znalazła ją w pociągu ;) Zachęciło mnie zdjęcie Wenecji, tak uwielbiam to miasto :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cześć! Zostałaś przeze mnie nominowana do LBA! :) Szczegóły w poście: http://recenzje-rose.blogspot.com/2015/02/liebster-blog-award-1.html Będzie mi bardzo miło, jeśli weźmiesz udział w zabawie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Moje klimaty...może się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli przeczytałabyś tę książkę, to czekam na twoją recenzję. ;)

      Usuń
  9. Szczerze mówiąc dotąd o niej nie słyszałam, ale z przyjemnością notuję tytuł na przyszlośc;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że cię zachęciłam. :)

      Usuń

Witaj! Jeżeli już tutaj trafiłeś i coś co naskrobałam przypadło ci do gustu, zostaw po sobie ślad w postaci komentarza. :)
Wasza aktywność motywuje mnie do dalszej pracy. ;)

Popular Posts

Flickr Images

Formularz kontaktowy