Coś lekkiego TAG

Too much information TAG cz.1

1/12/2015Kultura Czytania

Codziennie przetwarzamy miliony informacji, które nasz mózg później segreguje. Jedne z nich pamiętamy, inne wylatują nam z pamięci, a jeszcze inne zostają gdzieś głęboko zakopane i wracają do nas w snach lub najmniej spodziewanych momentach naszego życia. Jedne z nich są ważne, inne mało istotne, albo po prostu nie zwracamy na nie uwagi. Nie wiem co stanie się z tym tagiem, ale mam nadzieję, że nie zaliczycie go ani do nieważnych, ani do bezsensownych. Dzięki niemu będziecie mieli okazję poznać trochę bardziej mnie i moje gusta czytelnicze. Miłej lektury!

Do zrobienia tego tagu zostałam otagowana przez whiteblackbooks.blogspot.com


Która fikcyjna postać ma najlepszy styl?

Jeżeli chodzi o styl ubierania się, to szczerze powiem, że nie zwracam na to aż takiej uwagi. Chociaż jeżeli miałabym wybierać, to jedynym bohaterem, który teraz przychodzi mi do głowy, jest Maxon z Rywalek. Dlaczego? Bo ubiera się z klasą, elegancko. I wiem, że na dłuższą metę może to być męczące, ale lubię takich schludnych bohaterów. Ale co za dużo to niezdrowo! Do tego dorzuciłabym jeszcze Katniss z czasów, kiedy ubierał ją Cinna. Oprócz tego podobają mi się bohaterowie mający stricte młodzieżowy styl.


Twoje fikcyjne zauroczenie?

Chyba mogłabym być z Gusem z GNW.


Czy kochałaś kiedyś postać, a potem ją znielubiłaś?

Myślę, że taką bohaterką jest Katniss. Na początku ją lubiłam. Później mój entuzjazm do jej osoby lekko opadł. Raczej było mi jej trochę szkoda. Oczywiście, jak w całym wszechświecie, u mnie również występują wyjątki od reguły. Jedną z postaci fikcyjnych, do których na początku nie pałałam entuzjazmem jest bohaterka opowiadania Lauren Myracle z książki W śnieżną noc (obecnie nie pamiętam jej imienia). Początkowo bardzo mnie denerwowała, a potem się do niej przekonałam.


Największa książka na twojej półce?

Prawdopodobnie jest to Księga wszystkich dokonań Sherlocka Holmesa. Objętościowo ma ponad 1100 stron i jeszcze jej nie zaczęłam. Ale wszystko przede mną!


Najcięższa książka na twojej półce?

Nie będę chodzić z wagą i sprawdzać każdej jednej pozycji, ale wydaje mi się, że będzie to jakaś encyklopedia. Bo wbrew pozorom wyżej wspomniana książka zawierająca przygody sławetnego detektywa, wcale nie jest taka ciężka!


Masz jakieś książkowe plakaty?

Niestety nie i pewnie póki co nie mam w planach żadnych. A trochę szkoda, bo jestem osobą, która lubi takie rzeczy. Ale z drugiej strony nawet nie wiem, czy miałabym je gdzie powiesić...


Masz jakąś książkową biżuterię?

Jeżeli chodzi o takie rzeczy, to chyba to pytanie trafiło pod zły adres... Dlaczego? Bo nie noszę zbyt dużo jakiejkolwiek biżuterii. Po prostu mi ona przeszkadza. I o ile naszyjniki nie są jeszcze takie uciążliwe, to duże pierścionki strasznie mnie denerwują jak piszę. I tutaj będzie pewien mały paradoks... Bo lubię pierścionki. Ale takie mniejsze i delikatne.


Książkowa para, której kibicujesz?

Nie wiem co na to pytanie odpowiedzieć. Pewnie, Hazel i Gus, ale tej odpowiedzi udziela dość dużo osób, więc przydałoby się wymyślić coś bardziej oryginalnego. I jeżeli mam być szczera, to nic innego nie przychodzi mi do głowy. Może jeszcze Willowi i Allys ze zwiadowców.


Ulubiona seria książek?

Cały cykl Opowieści z Narnii i Ulysses Moore. To jest moje dzieciństwo. Czytałam je jeszcze w czasach podstawówki i może trochę na początku gimnazjum.

Ulubiony soundtrack z ekranizacji książki?

Powiem, że to soundtrack z Opowieści z Narnii, Hobbita i Igrzysk Śmierci.


Jaką książkę polubiłaś tak bardzo, że chciałabyś, aby była kontynuowana?

I teraz rzucę tytułem, który pewnie nie jest za bardzo znany. Mam na myśli książkę Eugeniusza Paukszty pt. „Złote korony księcia Dardanów”. A wiecie jaki jest cały paradoks tej sytuacji? Ta książka była kontynuowana, ale jest tylko jej druga część i losy bohaterów nie do końca się rozwiązują. Pewnie teraz zachodzicie w głowę, dlaczego pan Paukszta nie dokończył swojej opowieści. Krótko to ujmując- prawdopodobnie nie zdążył. Zmarł w zanim ukończył trzecią część. A szkoda, bo historia napisana przez niego była ciekawą przygodówką.


Ulubiona powieść jednotomowa?

Nie wiem czy Małego Księcia można nazwać powieścią (prawdopodobnie nie), więc wybiorę Papierowe Miasta autorstwa Johna Greena.


Od kiedy czytasz?

Moja przygoda z książkami zaczęła się gdzieś w podstawówce i trwała do pierwszej gimnazjum. Potem było długo, długo nic. Gdzieś około września tego roku przeczytałam GNW i Igrzyska Śmierci i od tego znowu się zaczęło. Powoli, powoli, aż nastąpiło apogeum- grudzień. W zeszłym miesiącu przeczytałam aż dziesięć pozycji. Może dla niektórych nie jest to jakiś wielki wyczyn, ale dla mnie na pewno. Szczególnie po tak długiej rozłące z książkami.


W którym domu Hogwartu jesteś?

Znów pytanie skierowane nie do tej osoby co trzeba. Otóż, wyjaśnię wam teraz jedną, arcyważną kwestię, po której pewnie wiele osób przestanie to czytać. Nie czytałam Harrego Pottera (przynajmniej na razie). Nie pytajcie dlaczego, bo nawet nie byłabym wam w stanie odpowiedzieć. Po prostu nie ciągnie mnie do tej książki. Może kiedyś się skuszę, ale na razie nie mam tego w planach. Jeżeli po tym akapicie nie macie ochoty się rozstać z czytaniem tego, to zapraszam do dalszego czytania.


Czego szukasz w książce?

Przede wszystkim przesłania. Jasne, że zabieram się też za książki, w których głównym problemem jest to jaką sukienkę ubrać, albo którego chłopaka wybrać, ale to dla czystego odstresowania. Bo przecież słowo pisane ma nam również zapewniać rozrywkę. Lubię też, kiedy język jest niepospolity, ale nie utrudnia czytania książki. I nie oszukujmy się. Patrzę też na okładkę. Jak pozycja jest ładnie wydana to ja (i pewnie wielu z was) dużo chętniej po nią sięgniemy.


Ulubiony cytat?

Nie wiem czy mogłabym wymienić jeden. Od niedawna zaznaczam cytaty w książkach, więc nie mam jeszcze tego jedynego. A poza tym jeżeli już znajduję fajne zdania i wypowiedzi to w większości mi się podobają.

Ulubiona okładka?

W chwili obecnej będzie to prawdopodobnie „W śnieżną noc”. Co do innych faworytów, to mogłabym wymienić „Busem przez świat. Ameryka za 8 dolarów”, „Księga wszystkich dokonań Sherlocka Holmesa”, „We were liars” czy „Ruby Red” w amerykańskim wydaniu. Tak wiem, miał być jeden tytuł a skończyło się na pięciu. TOP 5 najładniejszych okładek?


Akcja vs romans?

A dlaczego nie jedno i drugie? Dobrze skonstruowana, trzymająca w napięciu książka akcji w połączeniu z ciekawym romansem to mieszanka, która zapewne podoba się nie tylko mnie.


Gdzie idziesz kiedy w książce są smutne momenty?

Chyba nigdzie. Znaczy, po prostu czytam dalej. Bo w autobusie raczej nie mam za bardzo gdzie iść... A jak czytam w domu to i tak przeważnie w swoim pokoju, więc nie ma większego problemu. 

Ile zajmuje ci przeczytanie jednej książki?

To zależy od kilku czynników. Po pierwsze: jak gruba jest książka? Wiadomo, że tę która ma dwieście dwadzieścia stron przeczytam szybciej od tej, która liczy sobie około sześciuset. Po drugie: czy szybko się ją czyta? Doskonale wiecie, że przez jedne książki się przelatuje, a przez inne nie sposób przebrnąć. Po trzecie: ile mam czasu? Ten czynnik też nie zawsze jest stały. Codziennie mogę liczyć na pewne 20 minut czytania w autobusie, ale co poza tym? To nie zawsze wygląda tak kolorowo. Krótko mówiąc jedną książkę czytam miesiąc a inną kończę w przeciągu dwóch dni.


Ile trwa twój "kac książkowy"?

Raczej rzadko mi się coś takiego zdarza. Z reguły potrafię skończyć jedną książkę, a pięć minut później zaczynać już następną. 

Najmniej lubiana książka?

Nie mam chyba takiej, którą bym wszystkim dookoła odradzała. Ale jeżeli już mam wymieniać to może „19 razy Katherine”? Bo tak zasadniczo, to była ona o wymyślaniu wzoru matematycznego. Może niektórym się podobała i rozumiem to, ale do mnie po prostu nie przemówiła.

To co właśnie przeczytaliście (o ile doszliście do tego momentu) było pierwszą częścią książkowego TMI TAG. Postanowiłam podzielić go na dwa posty, ponieważ mało kto lubi niekończące się przewijanie rolki na myszce. Piszcie w komentarzach czy się wam podobało. Jeśli tak, zapraszam za tydzień na część drugą. 

PS. Tagować innych będę w przyszłym tygodniu, po opublikowaniu drugiej części tego tagu.

*zdjęcie zawarte na początku posta należy do mnie i nie zgadzam się na jego kopiowanie 

You Might Also Like

16 komentarze

  1. Niezły ten TAG ;) Ja nie biorę udziału w żadnych wyzwaniach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To świetnie, że ci się podobał! ;)

      Usuń
  2. Dzięki, że zrobiłaś ten tag:)
    Oczywiście, że dotarłam do końca, wcześniej przeczytawszy całość:) Bardzo podobały mi się twoje odpowiedzi. Czekam na następną część:)

    http://whiteblackbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma sprawy:) Na następną część zapraszam za mniej więcej tydzień;)

      Usuń
  3. Świetny tag, bardzo przyjemnie się go czytało i czekam na 2 część!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że ludziom podoba się to co piszę:) Następna część pojawi się za około tydzień. Zapraszam:D

      Usuń
  4. Czekam na następną część. Ja również mogłabym być z Gusem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczególnie z jego filmową wersją;)

      Usuń
  5. Jeszcze z takim tagiem się nie spotkałam, miałabym nie mały problem by odpowiedzieć na niego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W oryginale ten tag jest dużo krótszy (ma coś około 15 pytań), ale ja zrobiłam wersję, która jest na blogu, z którego zostałam otagowana. Przyznam się, że sama miałam niezłe kłopoty z niektórymi pytaniami. Więcej pytań bez odpowiedzi jest w drugiej części, ale mam tydzień, żeby je znaleźć. :D

      Usuń
  6. No wiesz co, nie lubić "19 razy Katherine"? :D To jedna z moich ulubionych książek :D Ale rzeczywiście jest tak, że jedni ją lubią a drudzy nie. Jeśli chodzi o Harrego Pottera, to tak naprawdę też nie czytałam, a przynajmniej wszystkiego. Wolałam oglądać filmy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli chodzi o Greena to moim faworytem są Papierowe Miasta;) No i GNW. Kiedyś zaczęłam czytać pierwszą część Harrego, ale niezbyt mi to wyszło. Filmy też oglądałam, ale tylko do 5 części i nawet nie pamiętam czy mi się podobały:D

      Usuń
  7. To bierz się za Harry'ego :) pokochasz tego małego czarodzieja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś się wezmę, ale na razie mnie niespecjalnie do niego ciągnie;) Ale nie mówię, że nie przeczytam:)

      Usuń
  8. Jestem tu pierwszy raz, ale bardzo podoba mi się Twój styl pisania, więc teraz na pewno będę tu zaglądać regularnie! :) I dodam, że też nie czytałam "Harrego Pottera" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło, że ci się podoba. No i zapraszam. :)

      Usuń

Witaj! Jeżeli już tutaj trafiłeś i coś co naskrobałam przypadło ci do gustu, zostaw po sobie ślad w postaci komentarza. :)
Wasza aktywność motywuje mnie do dalszej pracy. ;)

Popular Posts

Flickr Images

Formularz kontaktowy